Losy pulosa

Menu Close

Tag: UNESCO

Ciężkie jest życie górnika

Po spędzeniu kilkunastu dni na tropieniu dinozaurów, ruszam w dalszą drogą i kieruję się na południe. Moim celem jest miasto Potosi, niegdyś najbogatsza metropolia świata. Swoją sławę zawdzięcza gorączce złota, która wybuchła w drugiej połowie XVI wieku, w czasie hiszpańskich podbojów Nowego Świata. Odkrycie niezwykle zasobnego złoża srebra u stóp spoglądającej na miasto góry Cerro Rico (hiszp. „bogata góra”), spowodowało gwałtowny rozrost osady i napływ tysiąca nowych mieszkańców. Szacuje się, że w czasie największego boomu prawie 80% światowych zasobów srebra było wydobywane właśnie w Potosi. Bogaciło się głównie królestwo Hiszpanii, kosztem rdzennej ludności, wykorzystywanej jako tania siła robocza. Czasy prosperity trwały do około 1650 roku, kiedy to wyeksploatowano większość łatwo dostępnych złóż, a koszta wydobycia surowca znacząco wzrosły. Spowodowało to odpływ ludności, a  populacja miasta skurczyła się z 160 000 do zaledwie 6000 osób. Pod koniec XIX wieku, w Cerro Rico zaczęto wydobywać wcześniej ignorowaną cynę, lecz historia ponownie zatoczyła koło, a krach na światowej giełdzie w 1985 roku (ciekawa historia do poczytania) doprowadził do zamknięcia lub prywatyzacji większości kopalń. 

Read more

Atrakcje La Paz

Bienvenidos a Bolivia! Po ponad dwóch miesiącach w Peru przyszła pora na małą zmianę otoczenia. Pierwsze kroki w nowym kraju stawiam w La Paz, samozwańczej stolicy Boliwii (oficjalna to Sucre), będącej jedną z najwyżej położonych aglomeracji na świecie (od 3200 do 4100 m.n.p.m). Liczba atrakcji w tym najbiedniejszym kraju Ameryki Południowej (wykluczając ogarniętą hiperinflacją Wenezulę) przyprawia o zawrót głowy i wymusza na mnie ostrą selekcję miejscowości do których planuję się udać.

Read more

Wszystko za Machu Picchu

Pierwsze dni w Cusco poświęcamy na aklimatyzację i zbadanie ofert lokalnych biur turystycznych. Naszą wizytę na Machu Picchu chcemy poprzedzić kilkudniowym trekkingiem, którego zwieńczeniem miałoby być odwiedzenie najsłynniejszej atrakcji w całej Ameryce Południowej. Zdajemy sobie sprawę, że przejście Inca Trail jest niemożliwe ze względu na dzienny limit 500 osób i konieczność zarezerwowania miejsca minimum 3 miesiące wcześniej. Okazuje się jednak, że do Machu Picchu prowadzi kilkanaście różnych dróg, z których najciekawszą wydaje się Salkantay Trek. Najpopularniejszy wariant trwa 5 dni, a jego kluczowym momentem jest wspięcie się na przełęcz na wysokości 4630 m n.p.m. Zdecydowana większość turystów decyduje się skorzystać z usług biur turystycznych, które oferują asystę przewodnika wraz z tragarzami, pełne wyżywienie, a nawet noclegi w specjalnych kapsuło-namiotach z wygodnym łóżkami w środku. Nie chcąc jednak iść drogą na skróty i odbierać sobie finalnej satysfakcji, a przy tym oszczędzając kilkaset dolarów, postanawiamy przebyć trasę bez niczyjej pomocy.

Read more

Mancora – Trujillo – Lima

Mancora

Do Mancory docieramy nad ranem, całkowicie wyczerpani całonocną podróżą autobusem. Pokonanie 350 kilometrowego odcinka z Ekwadoru do Peru zajmuje nam prawie dwanaście godzin, z czego cztery spędzamy, w środku nocy, na przejściu granicznym. Wbicie dwóch stempli do paszportu okazuje się być niezwykle skomplikowaną procedurą. O ile pieczątkę wyjazdową udaje nam się zdobyć w dosyć krótkim czasie, to przy peruwiańskim stanowisku giniemy w niekończącej się kolejce ludzi. Dwóch oficerów obsługuje kilka autobusów, a każdy petent musi odpowiedzieć na szereg standardowych pytań, złożyć odciski palców i zapozować do obowiązkowego zdjęcia. Dodatkowo, jedną urzędniczkę przerasta obsługa komputera wraz z czytnikiem, a jej tempo pracy jest trzy razy wolniejsze od siedzącego obok kolegi.

Read more

El Camino del Inca

Ekwadorska wersja najsłynniejszej drogi trekkingowej w Południowej Ameryce nie zapewnia z pewnością tak spektakularnego finiszu jak jej peruwiański odpowiednik, lecz jeśli chodzi o widoki na pewno nie ma się czego wstydzić. W 2014 roku system dróg Qhapac Ñan (z języka keczuańskiego droga Inków), rozciągający się przez całe Andy, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Póki co nie widać jednak zbyt wielu działań mających na celu popularyzację poszczególnych odcinków. Przygotowując się do pokonania tej trzydniowej trasy, znalazłem zaledwie kilka relacji odnośnie przejścia na własną rękę drogi od Achupallas do Ingapirca. Będąc jeszcze w Quito i nie mając świadomości o istnieniu aplikacji maps.me, udaliśmy się do Instituto Geografico Militar, w celu zakupienia topograficznej mapy z zaznaczonym interesującym nas szlakiem. Myślałem, że w środku będzie coś na wzór księgarni, gdzie miła pani z obsługi wskaże mi właściwą pozycję. Okazało się jednak, że w obiekcie wojskowym trzeba najpierw uzyskać przepustkę co, z powodu braku paszportu (mieliśmy tylko zdjęcia), wymagało kilkuminutowej pertraktacji ze strażnikiem. Z zezwoleniem w ręce udaliśmy się do odpowiedniego pomieszczenia. Przed zakupem pracownik instytutu pokazał nam na komputerze skany zdjęć konkretnych wycinków map, a następnie po uiszczeniu opłaty, wydrukował je i szczelnie zapakował. Okazało się, że fizyczna wersja to trzy arkusze papieru w formacie A1, wyglądające bardzo profesjonalnie. Odczucie jakby zdobyło się plany ważnego rządowego budynku. Oczywiście finalnie, po pobraniu aplikacji, nie było potrzeby używania map, a  noszenie ich przez miesiąc zajmowało cenne miejsce w plecaku.

Read more

Quito – zwiedzanie kościołów, zgubiony śpiwór i zepsuty autobus

Jesteśmy w Quito!

Czwartek upłynął pod znakiem podróży, a do naszego hostelu dotarliśmy bez większych przygód (okazuje się, że w autobusach w Quito niektóre drzwi otwierają się tylko na konkretnych przystankach, więc zmuszeni byliśmy wysiąść trochę dalej niż planowaliśmy). Z powodu małych opóźnień i słońca zachodzącego w okolicach równika już koło 18, jakiekolwiek zwiedzanie zostało zostawione na piątek. Po kolacji dodatkowa tragedia, zorientowaliśmy się, że nie ma śpiwora Sybilli, który najprawdopodobniej wypadł w autobusie. Bez niego się nie obejdzie, ale tym zajmiemy się już jutro.

Read more

© 2019 Losy pulosa. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.