Po górskich perypetiach i małej regeneracji w La Paz łapię autobus do Copacabane, miejscowości będącej przystankiem na drodze do zwiedzania boliwijskiej części jeziora Tikitaka. Przyjeżdżam dosyć późno i po zameldowaniu się w najtańszym hostelu, kieruję się prosto na wzgórze Calvario. Po krótkiej wspinaczce mogę cieszyć się panoramą miasta i obserwuję niezwykły spektakl zbliżającej się burzy, której granica wyraźnie maluje się na horyzoncie. Copacabane ma z pewnością o wiele mniej do zaoferowania niż jej brazylijski imiennik i oprócz kilku ruin inkaskich w okolicy, które na nikim nie robią wrażenia, jest to głównie baza wypadowa na największą wyspę (70 km²) jeziora Tikitaka – Isla del Sol. Wyspę, na której od prawie dwóch lat, toczy się konflikt, wyrządzający szkodę zarówno turystom jak i samym mieszkańcom.

Read more