Po zwiedzeniu Quito i jego najbliższych okolic, postanowiliśmy przemieścić się na południe. Złapaliśmy autobus do Latacungi, która miała zostać naszą bazą wypadową na najbliższe dni. Sama miejscowość jest absolutnie nieciekawa i nie ma w niej nic godnego uwagi. Jej strategiczne umiejscowienie sprawia jednak, że pełni rolę małego centrum przesiadkowego. W mieście nie brakuje agencji turystycznych sprzedających drogie wycieczki, które można zrealizować samodzielnie za ułamek ceny. Zdając sie na własne siły, postanowiliśmy zrealizować jedną z  nich.

Read more