Po powrocie z Machu Picchu wypoczywamy kilka dni w Cusco, u sprawdzonych gospodarzy z airbnb. Od początku naszego przyjazdu do Ameryki Południowej wiedzieliśmy, że jednym z obowiązkowych punktów podróży, będzie wizyta w rezerwacie wchodzącym w skład amazońskiego lasu deszczowego. Krótkie rozeznanie w ofertach biur podróży, uświadamia nam, że wyprawa do dżungli może pochłonąć więcej pieniędzy niż się spodziewaliśmy. Początkowo chcieliśmy udać się do Parku Narodowego Manú, lecz kilkudniowe wycieczki rozpoczynały się od ponad 600$ od osoby. Dotarcie do granic parku we własnym zakresie też nie należy do najłatwiejszych, a ze względu na nasze ograniczenie czasowe, jesteśmy zmuszeni szukać innych alternatyw. Ostatecznie decydujemy się na 12h podróż do Puerto Maldonado, miasteczka znajdującego się de facto wewnątrz Amazonii. Jedziemy w ciemno, mając nadzieję na zorganizowanie wszystkiego na miejscu.

Read more