Nie jestem dobry w pakowaniu się. Nigdy nie byłem, a im wyjazd krótszy tym więcej niepotrzebnych rzeczy mam w zwyczaju zabierać. Jestem przy tym święcie przekonany, że na pewno wszystkie są mi niezbędne, a ta dodatkowa para skarpetek na pewno się przyda, gdy złapie mnie niespodziewana burza i cały przemoknę.

Tym razem wyjazd długi, a plecak tylko jeden, więc miejsca na błędy nie ma za dużo. Po dwudniowych bojach udało mi się spakować, lecz nadal ogarnia mnie niepokój, że na  pewno zapomniałem o czymś bardzo ważnym, zabierając przy tym to co nie trzeba.

Read more