Losy pulosa

Menu Close

Tag: nieodpowiednia_warstwa_termiczna

El Misti

Górujący nad Arequipą wulkan El Misti nie daje mi spokoju. Nie wiem czy jest to potrzeba sprawdzenia siebie i przełamania kolejnej granicy wysokości, czy zwykła chęć zabicia pozostałego do wylotu do Limy czasu. Po powrocie z kanionu Colca zapada ostateczna decyzja i postanawiam poszukać agencji chętnej do zaopiekowania się moimi pieniędzmi. Wspinaczka ma potrwać dwa dni, a ja mam niewiele czasu by znaleźć odpowiednią firmę. Obchodzę wszystkie znane mi i polecane w przewodnikach miejsca, lecz wszędzie jestem jedynym chętnym na taki rodzaj aktywności, w podanych przeze mnie datach. Szczęście uśmiecha się do mnie późnym wieczorem, w ostatni dzień przed finalnym terminem. W akcie desperacji zachodzę do kompletnie nieznanej mi agencji i bingo! Jest grupa i jutro z rana ruszamy!

Read more

El Camino del Inca

Ekwadorska wersja najsłynniejszej drogi trekkingowej w Południowej Ameryce nie zapewnia z pewnością tak spektakularnego finiszu jak jej peruwiański odpowiednik, lecz jeśli chodzi o widoki na pewno nie ma się czego wstydzić. W 2014 roku system dróg Qhapac Ñan (z języka keczuańskiego droga Inków), rozciągający się przez całe Andy, został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Póki co nie widać jednak zbyt wielu działań mających na celu popularyzację poszczególnych odcinków. Przygotowując się do pokonania tej trzydniowej trasy, znalazłem zaledwie kilka relacji odnośnie przejścia na własną rękę drogi od Achupallas do Ingapirca. Będąc jeszcze w Quito i nie mając świadomości o istnieniu aplikacji maps.me, udaliśmy się do Instituto Geografico Militar, w celu zakupienia topograficznej mapy z zaznaczonym interesującym nas szlakiem. Myślałem, że w środku będzie coś na wzór księgarni, gdzie miła pani z obsługi wskaże mi właściwą pozycję. Okazało się jednak, że w obiekcie wojskowym trzeba najpierw uzyskać przepustkę co, z powodu braku paszportu (mieliśmy tylko zdjęcia), wymagało kilkuminutowej pertraktacji ze strażnikiem. Z zezwoleniem w ręce udaliśmy się do odpowiedniego pomieszczenia. Przed zakupem pracownik instytutu pokazał nam na komputerze skany zdjęć konkretnych wycinków map, a następnie po uiszczeniu opłaty, wydrukował je i szczelnie zapakował. Okazało się, że fizyczna wersja to trzy arkusze papieru w formacie A1, wyglądające bardzo profesjonalnie. Odczucie jakby zdobyło się plany ważnego rządowego budynku. Oczywiście finalnie, po pobraniu aplikacji, nie było potrzeby używania map, a  noszenie ich przez miesiąc zajmowało cenne miejsce w plecaku.

Read more

Wyprawa na Rucu Pichincha

Jedną z atrakcji Quito jest najwyższa kolejka liniowa w Ameryce Południowej Teleferiqo. Otwarta w 2005 roku, pozwala ona na podziwianie panoramy miasta z wysokości 4050m n.p.m. Cały przejazd trwa około 18 min,  a koszt tej przyjemnośći wynosi 8,5$.

Read more

© 2019 Losy pulosa. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.