Pierwsze dni w Cusco poświęcamy na aklimatyzację i zbadanie ofert lokalnych biur turystycznych. Naszą wizytę na Machu Picchu chcemy poprzedzić kilkudniowym trekkingiem, którego zwieńczeniem miałoby być odwiedzenie najsłynniejszej atrakcji w całej Ameryce Południowej. Zdajemy sobie sprawę, że przejście Inca Trail jest niemożliwe ze względu na dzienny limit 500 osób i konieczność zarezerwowania miejsca minimum 3 miesiące wcześniej. Okazuje się jednak, że do Machu Picchu prowadzi kilkanaście różnych dróg, z których najciekawszą wydaje się Salkantay Trek. Najpopularniejszy wariant trwa 5 dni, a jego kluczowym momentem jest wspięcie się na przełęcz na wysokości 4630 m n.p.m. Zdecydowana większość turystów decyduje się skorzystać z usług biur turystycznych, które oferują asystę przewodnika wraz z tragarzami, pełne wyżywienie, a nawet noclegi w specjalnych kapsuło-namiotach z wygodnym łóżkami w środku. Nie chcąc jednak iść drogą na skróty i odbierać sobie finalnej satysfakcji, a przy tym oszczędzając kilkaset dolarów, postanawiamy przebyć trasę bez niczyjej pomocy.

Read more