Mancora

Do Mancory docieramy nad ranem, całkowicie wyczerpani całonocną podróżą autobusem. Pokonanie 350 kilometrowego odcinka z Ekwadoru do Peru zajmuje nam prawie dwanaście godzin, z czego cztery spędzamy, w środku nocy, na przejściu granicznym. Wbicie dwóch stempli do paszportu okazuje się być niezwykle skomplikowaną procedurą. O ile pieczątkę wyjazdową udaje nam się zdobyć w dosyć krótkim czasie, to przy peruwiańskim stanowisku giniemy w niekończącej się kolejce ludzi. Dwóch oficerów obsługuje kilka autobusów, a każdy petent musi odpowiedzieć na szereg standardowych pytań, złożyć odciski palców i zapozować do obowiązkowego zdjęcia. Dodatkowo, jedną urzędniczkę przerasta obsługa komputera wraz z czytnikiem, a jej tempo pracy jest trzy razy wolniejsze od siedzącego obok kolegi.

Read more