Losy pulosa

Menu Close

Jak się (nie) spakować na półroczny wyjazd?

Nie jestem dobry w pakowaniu się. Nigdy nie byłem, a im wyjazd krótszy tym więcej niepotrzebnych rzeczy mam w zwyczaju zabierać. Jestem przy tym święcie przekonany, że na pewno wszystkie są mi niezbędne, a ta dodatkowa para skarpetek na pewno się przyda, gdy złapie mnie niespodziewana burza i cały przemoknę.

Tym razem wyjazd długi, a plecak tylko jeden, więc miejsca na błędy nie ma za dużo. Po dwudniowych bojach udało mi się spakować, lecz nadal ogarnia mnie niepokój, że na  pewno zapomniałem o czymś bardzo ważnym, zabierając przy tym to co nie trzeba.


Co zabieram:

Zestaw biwakowy:

  1. Namiot ;
  2. Śpiwór;
  3. Mata samopompująca/karimata;
  4. Menażka (sztućce z małym kubkiem w zestawie);
  5. Palnik turystyczny.

Elektronika:

  1. Aparat + statyw;
  2. Dwie komórki (jedna zapasowa stara nokia);
  3. Czołówka + zapasowe baterie;
  4. Ipad z klawiaturą;
  5. Powerbank;
  6. Wszelkiego rodzaju kable, ładowarki i przejściówki.

Ubrania:

  1. Trzy pary butów (górskie, adidasy, japonki);
  2. Zestaw termoaktywny (2 koszulki z długim rękawem plus spodnie);
  3. Softshell;
  4. Kurtka puchowa;
  5. Polar;
  6. Trzy pary długich spodni (trekkingowe, trekkingowe ocieplane, jeansy);
  7.  Pięć t-shirtów;
  8. Dwie cienkie bluzy;
  9. Czapka zwykła plus z daszkiem;
  10. Bielizna (5 par majtek i skarpet).

Dodatkowo:

  1. Lekarstwa wszelkiego rodzaju (na malarię, chorobę wysokogórską, uczulenie, grypę i przetarte pięty);
  2. Dwie mapy (Peru + Ekwador i Boliwia + Paragwaj);
  3. Dokumenty (paszport, międzynarodowe prawo jazdy, żółta książeczka);
  4. Wodoszczelny pokrowiec na 10l;
  5. Dodatkowy plecak na krótsze trekkingi;
  6. Kosmetyczka.

Po spakowaniu plecak waży około 18,5 kg (bez aparatu i kilku podręcznych ręczy!), gdzie moja docelowa waga miała się zamknąć w 15 kg.  Sybilla za to zgrabnie zmieściła się w 14,5 kg. Oj, będzie ciężko.

© 2019 Losy pulosa. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.