Po spędzeniu kilkunastu dni na tropieniu dinozaurów, ruszam w dalszą drogą i kieruję się na południe. Moim celem jest miasto Potosi, niegdyś najbogatsza metropolia świata. Swoją sławę zawdzięcza gorączce złota, która wybuchła w drugiej połowie XVI wieku, w czasie hiszpańskich podbojów Nowego Świata. Odkrycie niezwykle zasobnego złoża srebra u stóp spoglądającej na miasto góry Cerro Rico (hiszp. „bogata góra”), spowodowało gwałtowny rozrost osady i napływ tysiąca nowych mieszkańców. Szacuje się, że w czasie największego boomu prawie 80% światowych zasobów srebra było wydobywane właśnie w Potosi. Bogaciło się głównie królestwo Hiszpanii, kosztem rdzennej ludności, wykorzystywanej jako tania siła robocza. Czasy prosperity trwały do około 1650 roku, kiedy to wyeksploatowano większość łatwo dostępnych złóż, a koszta wydobycia surowca znacząco wzrosły. Spowodowało to odpływ ludności, a  populacja miasta skurczyła się z 160 000 do zaledwie 6000 osób. Pod koniec XIX wieku, w Cerro Rico zaczęto wydobywać wcześniej ignorowaną cynę, lecz historia ponownie zatoczyła koło, a krach na światowej giełdzie w 1985 roku (ciekawa historia do poczytania) doprowadził do zamknięcia lub prywatyzacji większości kopalń. 

Read more