Do parku narodowego Torotoro (quechua „błotnista pampa”), trafiam przypadkiem, kierując się poleceniami napotkanych podróżników, jak i chęcią zobaczenia czegoś nowego. Wizja odwiedzenia miejsca, którego głównymi atrakcjami są szlaki krajoznawcze, podążające śladami dinozaurów, działa na wyobraźnię. Dotarcie do rezerwatu Torotoro to karkołomna, kilkugodzinna podróż po nieutwardzonej drodze, w wiecznie zapchanym colectivo. Dojeżdżam tam z Cochabamby, miasta którego główną atrakcją jest wielki pomnik Jezusa (z polskim akcentem), spoglądającego groźnie na okolicę z  pobliskiego wzgórza.

Read more