Losy pulosa

Menu Close

Miesiąc: Lipiec 2018

Quito – zwiedzanie kościołów, zgubiony śpiwór i zepsuty autobus

Jesteśmy w Quito!

Czwartek upłynął pod znakiem podróży, a do naszego hostelu dotarliśmy bez większych przygód (okazuje się, że w autobusach w Quito niektóre drzwi otwierają się tylko na konkretnych przystankach, więc zmuszeni byliśmy wysiąść trochę dalej niż planowaliśmy). Z powodu małych opóźnień i słońca zachodzącego w okolicach równika już koło 18, jakiekolwiek zwiedzanie zostało zostawione na piątek. Po kolacji dodatkowa tragedia, zorientowaliśmy się, że nie ma śpiwora Sybilli, który najprawdopodobniej wypadł w autobusie. Bez niego się nie obejdzie, ale tym zajmiemy się już jutro.

Read more

Jak się (nie) spakować na półroczny wyjazd?

Nie jestem dobry w pakowaniu się. Nigdy nie byłem, a im wyjazd krótszy tym więcej niepotrzebnych rzeczy mam w zwyczaju zabierać. Jestem przy tym święcie przekonany, że na pewno wszystkie są mi niezbędne, a ta dodatkowa para skarpetek na pewno się przyda, gdy złapie mnie niespodziewana burza i cały przemoknę.

Tym razem wyjazd długi, a plecak tylko jeden, więc miejsca na błędy nie ma za dużo. Po dwudniowych bojach udało mi się spakować, lecz nadal ogarnia mnie niepokój, że na  pewno zapomniałem o czymś bardzo ważnym, zabierając przy tym to co nie trzeba.

Read more

© 2019 Losy pulosa. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.